środa, 12 listopada 2014

Bellove Moments & me





11 listopad. Piękna pogoda,aż dziwna,jak na tą porę roku.
Od rana pracowicie.
Cudowne przedpołudnie spędzone z Bellove Moments:)

niedziela, 9 listopada 2014

Nocnikowe opowieści


Antek jest bardzo uparty,jeśli coś sobie ubzdura to koniec.
W wakacje podjęliśmy pierwszą próbę nauczenia Małego korzystania z nocnika, niestety bez rezultatów.
Zapierał się rękami i nogami.
Na początku był zainteresowany nowym nocnikiem, a raczej zabawą nim.
Niby siadał,ale jak przyszło co do czego uciekał i posikiwał nam po kątach.
W końcu przestał w ogóle chcieć usiąść.
Może za bardzo go naciskaliśmy?
Nie wiem. W każdym razie zrezygnowaliśmy i nocnik został schowany.

Kilka dni temu kupowałam Antkowi nowe książeczki (ale o naszych łupach w następnym poście) i natrafiłam na książkę Alony Frankel "nocnik nad nocnikami" ;) jest dostępna w dwóch wersjach dla chłopca i dla dziewczynki.
Pomyślałam czemu nie? Może jeśli zobaczy o co chodzi w wersji obrazkowej zmieni zdanie.





środa, 29 października 2014

poniedziałek, 27 października 2014

Przyjemna sobota- part 2

Zima zbliża się wielkimi krokami i czas pomyśleć o brakach w garderobie.
Szczególnie dla Antka.
Dlatego uznaliśmy,że skoro na targach nie udało nam się kupić praktycznie nic, trzeba pojechać gdzieś indziej.

Po targach zgłodnieliśmy, mały też zaczął marudzić,więc korzystając z okazji,że jesteśmy w Krakowie pojechaliśmy do naszej ulubionej orientalnej restauracji.
Zamówiliśmy jedzenie i Antek jakby oprzytomniał,chyba poczuł zapach dobrego jedzenia i sam wpadł w świetny nastrój. Pomiędzy jednym kęsem a drugim skakał, tańczył,rysował i chichotał się.
Totalna głupawka.
Zarażał wszystkich dobrym humorem.
Nawet kelnerki,które na początku miały minę osoby zmęczonej i marzącej o powrocie do domu, zaczęły się śmiać.
Antek mały podrywacz od razu to zauważył i zaczął wysyłać im buziaki ;P
(Nie wiem co z tego dziecka wyrośnie;p )

Przyjemna sobota- Targi

Już dawno nie było u nas tak przyjemnej soboty.
Tak rodzinnej, więc będą dwa posty.
Najpierw relacja z targów.



piątek, 17 października 2014

Dynie- zabawa dla małych i dużych

W końcu, po długim okresie rekonwalescencji wracamy z Antkiem do zdrowia.
Prawie wszystkie piękne dni ubiegłego tygodnia spędziliśmy w domu. Jak na złość gdy poczuliśmy się lepiej pogoda zmieniła zdanie i słońce przykryły chmury...
No cóż czasem tak była.
Wiedząc,że aura raczej szybko się nie poprawi wymyśliłam kilka awaryjnych planów, żeby umilić trochę pobyt w domu ;)







Jesienią zaczyna się sezon na dynie:)
Korzystając z tego,że teściowa ma ich w ogródku sporo, wzięłam kilka dla nas.
I tu zaczyna się zabawa!












wtorek, 14 października 2014

Pożegnania i powroty

Znajomości mają to do siebie,że albo przemijają albo przeradzają się w przyjaźń i zostają na zawsze.

Mam to szczęście,że jest kilka osób na których mogę zawsze polegać.
Jedną z nich jest A.

Ostatnio dowiedziałam się,że A. wyjeżdża z Krakowa.
Stąd dzisiejszy post. Trochę sentymentalny.

czwartek, 9 października 2014

Wspomnień czas

Pamiętam wszystko z tamtego dnia.
Tydzień wcześniej wylądowaliśmy w szpitalu.
Zaczęły się skurcze. Pomyślałam to na pewno już! 6 dni przed terminem.

poniedziałek, 6 października 2014

sezon chorób otwarty

Antek chory.
Wieczorem dostał gorączki i kaszlał. Chyba przeziębienie albo jakiś wirus go dorwał...;/
Dostał lekarstwa,ale koło 24 obudził się i strasznie płakał. Był cały rozpalony. Uspokoił się dopiero gdy wzięłam go do naszego łóżka. Przytulił się do taty i jakoś usnął.
Biedactwo moje.
Obudził się o 6.30 gdy zadzwonił budzik męża i było koniec spania.
Całe przedpołudnie chodził i marudził,od czasu do czasu kładł się żeby odpocząć.
Tak mi go żal. Bawi się,a nagle zaczyna płakać.
Jest rozdrażniony jak to przy chorobie... staram się wymyślać mu jakieś zabawy,nie zbyt męczące żeby choć na chwilę zapomniał o złym samopoczuciu:) i o tym,że dziś na pewno nie pójdzie na podwórko.




niedziela, 5 października 2014

Egipt

Razem z mężem wybraliśmy się we wrześniu do Egiptu. Pierwsze wakacje od 4 lat :)
Zawsze odkładaliśmy to na później. Zawsze było coś ważniejszego. Praca, ciąża, potem narodziny Antka, znowu praca, remont, przeprowadzka itp. w końcu się udało:)
Kupiliśmy wycieczkę.

sobota, 4 października 2014

czas start

Jesień

Pogoda za oknem raczej nie zachęca do długich spacerów. Szaro,buro jednym słowem nijako.
Jednak razem z Antkiem nie poddajemy się,ubieramy się cieplutko i ruszamy szukać nowych przygód;)
Od roku mieszkamy w podkrakowskiej wiosce i ciągle znajdujemy tu coś nowego.
Czasem denerwuje mnie,że mieszkam poza miastem. Nigdy nie wyobrażałam sobie,że będę mieszkać na wsi. W prawdzie sama jestem z małego miasteczka, ale wieś to jednak co innego.
Jestem raczej typem mieszczucha;)
Jednak takie miejsca mają swój klimat... od czasu do czasu możemy nawet zobaczyć z okna w kuchni koniki (nie daleko jest stadnina koni).
Wczoraj wieczorną porą uznałam,że nie możemy nudzić się w domu i poszliśmy na spacer.
Antek lepiej śpi gdy się trochę przejdzie i pooddycha świeżym powietrzem :)



piątek, 3 października 2014

Witajcie w moim świecie

Witajcie w moim świecie.


Pierwszy post będzie trochę formalny.
Jestem Lena. Jestem żoną i mamą Małego rozbójnika Antka:)
Jeszcze nigdy nie pisałam bloga,więc proszę bądźcie dla mnie wyrozumiali,przynajmniej na początku;)
Tak naprawdę już od pewnego czasu myślałam, żeby mieć coś swojego, móc dzielić się moimi przeżyciami i rozmyślaniami.
Myślałam nad tym o jakiej tematyce miałby być mój blog, w końcu stwierdziłam,że będzie "o wszystkim i o niczym". O tym co dzieje się w moim życiu, o moich pasjach (ale nie tylko o moich)- o Antka też;-)
Domyślam się,że sporo będzie o Antku. Tego nie da się uniknąć kiedy całe Twoje życie kręci się wokół jednej małej istotki :)

Także zapraszam (y)